Patrony

Drukuj
25 listopada 1993 r. papież Jan Paweł II swoją bullą nadał diecezji grodzieńskiej patronów. Główną Patronką została Matka Boża Ostrobramska, drugorzędnymi patronami - św. Kazimierz, królewicz oraz św. Maksymilian Maria Kolbe, kapłan i męczennik.
icon-ostrobramska

Od ponad trzystu lat Matka Boża Ostrobramska jest szczególną Opiekunką litewskiej, białoruskiej i polskiej ziem. Piękny wizerunek Najświętszej Maryi Panny z lekko pochyloną głową, w aureoli dwunastu gwiazd i wielu promieni skłania do refleksji i modlitwy. Delikatna, smukła postać Bogarodzicy z przymkniętymi oczami i skrzyżowanymi na piersiach dłońmi wzbudza miłość i zaufanie. Niesamowita łagodność, zamyślenie i słodycz, a zarazem głęboka powaga promieniują z tego wizerunku.

Zarówno cudowny obraz Matki Bożej Ostrobramskiej, jak i kaplica, w której się mieści, oraz sama Ostra Brama mają bogatą historię, ściśle wiążącą się z historią rozbudowy Wilna. Na przełomie XV–XVI w. powstało dziewięć bram miejskich, z których jedna (jedyna zachowana do naszych czasów) nosiła nazwę Miednickiej, inaczej Krewskiej. Nieco później przyjęła się inna nazwa bramy – Ostra (od nazwy części południowego przedmieścia, które nazywało się Ostry Koniec). Zgodnie z tradycją na bramach obronnych zawieszano święte obrazy. W 1626 r. założyli w tym miejscu swój klasztor ojcowie karmelici, a w samej bramie zbudowali niewielką kaplicę, w której umieścili obraz Matki Bożej – Matki Miłosierdzia. 12 kwietnia 1671 r. odbyło się uroczyste poświęcenie obrazu przez biskupa wileńskiego w obecności najwyższych dostojników świeckich Wielkiego Księstwa Litewskiego, profesorów i studentów Akademii Wileńskiej, magistratu miasta i wilnian.

Warto dodać, że Ostra Brama po obu jej stronach również miała inne obrazy, które po pewnym czasie uległy zniszczeniu. Kult Matki Miłosierdzia z Ostrej Bramy jest ogromny i niezrównany w swej sile. Sięga drugiej połowy XVII w., wiążąc się z obroną murów miasta. Jednakże wyraźne jego wzmożenie nastąpiło w I połowie XVIII w. Szczególny rozwój czci do Matki Miłosierdzia nastąpił po rozbiorach Polski. Ulica prowadząca przez Ostrą Bramę była ruchliwą arterią miasta. Umieszczenie tam obrazu czyniło ze zwykłej ulicy miejsce modlitwy. To tu modlili się Adam Mickiewicz, Juliusz Słowacki, Józef Ignacy Kraszewski, a Ostra Brama była przez wieki – obok Jasnej Góry – sanktuarium maryjnym słynącym licznymi łaskami. W 1993 roku modlił się w kaplicy w Ostrej Bramie Jan Paweł II. Ofiarował wtedy Matce Bożej Miłosierdzia „Papieską Złotą Różę”.

Około 1671 r. wizerunek Matki Miłosiernej został zasłonięty srebrną pozłoconą sukienką. Srebrzysty półksiężyc z wygrawerowanym napisem „Dzięki Tobie składam ,Matko Boska, za wysłuchanie próśb moich i proszę Cię, Matko Miłosierdzia, zachowaj mnie w łasce”, znajdujący się w dolnej części obrazu, jest wotum z 1849 r. Głowę Matki Bożej zdobią dwie korony: jedna barokowa dla Królowej Niebios, druga rokokowa dla Królowej Polski. Ostra Brama wiąże się również w istotny sposób z kultem Miłosierdzia Bożego. Obraz Miłosierdzia Bożego został namalowany w Wilnie i wystawiony publicznie właśnie w Ostrej Bramie (26–28 kwietnia 1935 r.). Tu też św. Faustyna miała wizję triumfu obrazu Miłosierdzia Bożego. Wizja ta spełniła się. Ustami tysięcy pielgrzymów z całego świata można by powiedzi.

Matka Boża Ostrobramska jest nazywana Matką Miłosierdzia. Ten tytuł posiada głęboki sens teologiczny. W encyklice o Bożym Miłosierdziu Sługa Boży Jan Paweł II pisze, że stając się Matką Wcielonego Słowa, Maryja doświadczyła w sposób wyjątkowy Bożego Miłosierdzia, ale równocześnie okupiła swój udział w objawieniu się miłosierdzia Bożego ofiarą serca. Maryja jest więc Tą, która najzupełniej zna tajemnicę Bożego miłosierdzia. Ona zwraca swe miłosierne oczy ku troskom każdego człowieka strapionego i wyprasza łaskę. Bóg poprzez macierzyństwo Maryi Panny nieustannie okazuje człowiekowi swoje współczucie. Ona jako Wszechmoc Błagająca, Matka Litości, Pośredniczka Wszelkich łask i Matka Miłosierdzia, przepełniona wrażliwością na ludzi, na ich nieudolność , małość i słabość, zawsze wybiega naprzeciw strapionym swym dzieciom.

O Pani moja, Święta Maryjo!
Twojej łasce, osobliwej straży i miłosierdziu Twojemu, dzisiaj i każdego dnia, i w godzinę śmierci mojej, duszę i ciało moje polecam. Wszystkie nadzieje i pociechy moje, wszystkie uciski i dolegliwości, życie i konieć życia mojego Tobie polecam, aby przez zasługi Twoje wszystkie uczynki moje były sprawowane i rządzone według Twojej i Syna Twojego woli. Amen.

sw kazimieras kazimierz

Święty Kazimierz Królewicz – drugi syn króla Kazimierza IV Jagiellończyka - urodził się 3 października 1458 roku w Krakowie na Wawelu. "Był młodzieńcem szlachetnym, rzadkich zdolności i godnego pamięci rozumu" – pisał jego nauczyciel ks. Jan Długosz. W 1471 r. młody królewicz wyruszył na Węgry, gdzie obiecano mu koronę. Wyprawa skończyła się fiaskiem. Nieudany pochód, podczas którego dochodziło do rabunków, buntów nieopłaconego rycerstwa i gwałtów, był dużym przeżyciem dla trzynastoletniego wrażliwego chłopca.

Od 1475 r. królewicz brał udział w posiedzeniach rady koronnej. W 1476 r. wraz z ojcem udał się do Prus. Od 1478 r. król Kazimierz przebywał z królewiczami Kazimierzem i Janem Olbrachtem w Wielkim Księstwie. Litwini domagali się odrębnego księcia dla swego państwa, wskazując przy tym na królewicza Kazimierza. Król stanowczo odmówił, a po wykryciu spisku na życie jego i synów (1481) odesłał królewiczów do Polski.

Przez prawie dwa lata królewicz Kazimierz pełnił obowiązki namiestnika swego ojca. Miał tytuł «secundogentis regis Poloniae». Rezydował w Radomiu. W tym krótkim okresie poprawił bezpieczeństwo na drogach, ukrócił rozboje; czynnym udziałem w sprawowaniu sądownictwa doprowadził do nadrobienia zaległości w sądzie królewskim; w przeciwieństwie do ojca utrzymywał dobre kontakty ze stanami pruskimi (był zwolennikiem większej samodzielności tej prowincji). Niestety, królewicza zaczęły coraz bardziej niepokoić dolegliwości zdrowotne. Okazało się, że jest chory na gruźlicę. Wiosną 1483 r. został odwołany do Wilna. Pomimo postępującej choroby, brał udział w zarządzaniu państwem. Z tego czasu pochodzą dokumenty, które Kazimierz podpisywał w zastępstwie podkanclerzego. Pod koniec 1483 r. Kazimierz wraz z ojcem miał udać się do Lublina, by wziąć udział w zjeździe szlachty królestwa. Jednak ze względu na stan zdrowia pozostał w Grodnie. W lutym 1484 r. król, po otrzymaniu wiadomości o ciężkim stanie syna, przerwał obrady i powrócił do Grodna. 4 marca 1484 r. królewicz Kazimierz odszedł do Boga po wieczną nagrodę. Został pochowany w katedrze wileńskiej.

W 1518 roku po klęsce Rosjan pod Połockiem uznano, że stało się tak dzięki cudownej opiece zmarłego Królewicza. W tym samym roku jego rodzony brat, król Zygmunt I Stary, wysłał do Rzymu prośbę o kanonizację królewicza Kazimierza. Na początku 1520 r. papież Leon X wysłał do Polski swojego legata, Zachariasza Ferreri’ego, który obserwując na miejscu kult Kazimierza, napisał jego pierwszy oficjalny żywot. W następnym roku papież wydał bullę kanonizacyjną, która jednak zaginęła. Dopiero w 1602 roku papież Klemens VIII wydał nową bullę, a dwa lata później w katedrze wileńskiej odbyły się uroczystości kanonizacyjne. Kiedy otwarto grobowiec Królewicza, znajdujące się tam przez 118 lat ciało świętego pozostawało w stanie nienaruszonym.

Wspomnienie św. Kazimierza jest dobrą okazją do zastanowienia się nad własnym życiem. Z życiorysu świętego królewicza wiemy, że zmarł w wieku 26 lat. W swoim życiu wybrał własną drogę, niepodobną od swego ojca lub innych władców. Posiadał talent jednania skłóconych ludzi. Chętnie przebywał wśród ubogich, rozdając jałmużnę ze swoich dochodów. Tak postępował człowiek, którego od urodzenia przygotowywano do roli władcy. Kiedy królewicz miał 13 lat, ojciec wyprawił go królować na Węgry. Kazimierz z godnością pełnił powierzone mu obowiązki. Łączył życie religijne z działalnością polityczną. Był gorliwym czcicielem Eucharystii i Najświętszej Maryi Panny. Wiele czasu spędzał na modlitwie. Czasem, gdy panowała już wieczorna cisza i wszyscy odpoczywali, klęczał na progu świątyni przed zamkniętymi drzwiami. Służył Bogu i ludziom. Równocześnie pełnił obowiązki pomocnika ojca, namiestnika w królestwie, następcy tronu. Doświadczył wypróbowania chorobą, władzą, wojną.

W diecezji grodzieńskiej ku jego czci są poświęcone cztery świątynie. Najstarszą z nich jest kościół we Wsielubie (dek. Nowogródzki), poświęcony św. Kazimierzowi jeszcze w poł. XVII wieku. Inne - to kościoły w Lipniszkach, Pierwomajskim (Niecieczy) i Putryszkach. Ostatnie dwa pobudowano w XXI w. Te świątynie są widzialnymi pomnikami św. Kazimierzowi, a każdy człowiek powinien w swoim życiu naśladować postawę świętego.

MODLITWA DO ŚWIĘTEGO KAZIMIERZA KRÓLEWICZA
    Święty Kazimierzu, który zrodzony w tak wysokim stanie królewskim, wyrzekłeś się przepychu i uciech światowych, a pędząc życie w niewinności i osobliwszej pokucie, zasłużyłeś na wieniec więtego, prosimy Cię więc, słudzy i poddani Twoi, racz nam wyjednać u Boga, abyśmy za przykładem Twoim umieli zachować czystość duszy i ciała, strzegli się grzechu wszelkiego i zasłużyli sobie uczestnictwo chwały Twojej w Chrystusie Panu; racz nam to wyprosić i ratować nas we wszystkich potrzebach naszych, przez tegoż Jezusa Chrystusa Pana naszego. Amen.


kolbe-foto

Maksymilian Kolbe urodził się w 1894 r. w Zduńskiej Woli (Polska). Znaczny wpływ na formowanie jego osobowości wywarła matka – Maria Kolbe, z którą Maksymilian zawsze utrzymywał ścisły związek. Kiedy Maria Kolbe dowiedziała się o męczeńskiej śmierci syna, powiedziała, że nie ma żalu do tych, kto go zabił, a żałuje tylko tego, że przed śmiercią Maksymilian nie przyjął Komunii św.

W 1907 r. Maksymilian Kolbe wstąpił do seminarium franciszkańskiego we Lwowie, a po trzech latach – do wspólnoty ojców franciszkanów, otrzymując pierwsze imię zakonne – Maksymilian. We lwowskim kościele Matki Bożej Niepokalanej złożył przysięgę: całe swe życie poświęcić Matce Bożej.

Po Lwowie o. Maksymilian udał się na studia do Rzymu, gdzie otrzymał dyplomy doktorskie z teologii i filozofii. W Rzymie złożył śluby wieczyste i otrzymał drugie imię – Maria. Tam objawił się jego talent do nauk fizyko-technicznych. Przyszły Święty pracował nawet nad projektem statku kosmicznego. Jednak najważniejsze w jego życiu było powołanie zakonne – naśladowanie spraw Matki Bożej Niepokalanej. W 1917 r. wraz z kilkoma ojcami franciszkanami o. Maksymilian założył towarzystwo apostolskie "Rycerz Niepokalanej", którego głównym celem było poszerzenie chrześcijaństwa w świecie za pośrednictwem Matki Bożej.

W 1922 r. z rozporządzenia kierowników wspólnoty ojców franciszkanów o. Maksymilian Kolbe przeniósł się do Grodna. Tu zapoznał się z o. Melchiorem Fordonem, którego jeszcze za życia nazywano aniołem, ponieważ wszystkimi siłami starał się pomagać innym. Dla Maksymiliana Kolbe o. Fordon był przyjacielem, doradcą i spowiednikiem. O. Fordon miał ogromny wpływ na św. Maksymiliana.

Po Grodnie o. Maksymilian pracował w Polsce, Japonii. Jego owocna praca trwała do początku II wojny światowej. Wraz z innymi ojcami franciszkanami o. Maksymilian Maria Kolbe został aresztowany przez nazistów. W grudniu 1939 r. zakonnicy zostali uwolnieni. W 1941 r. o. Maksymilian został ponownie aresztowany przez gestapo i wywieziony do obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu. Po kilku miesiącach z obozu uciekł więzień, postanowiono zabić 10 więźniów. O. Kolbe wypadkowo podsłuchał rozważania jednego z nich. Więzień rozpaczał, że zostawi w samotności swoją rodzinę. Wtedy o. Maksymilian postanowił pójść na śmierć głodową i oddać swe życie za tego człowieka. Opowiadali, że Maksymilian Kolbe wspierał w bunkrze głodowym pozostałych więźniów: wspólnie śpiewali piosenki religijne, modlili się. Kiedy po dwóch tygodniach otworzono drzwi bunkra, wszyscy, oprócz Maksymiliana Kolbe, byli martwi. Wtedy na nim dokonano iniekcji śmiertelnej.

W 1982 r. w Watykanie na Placu św. Piotra Kościół Katolicki kanonizował św. Maksymiliana. Na uroczystej Mszy św. obecny był, uratowany przez Świętego, więzień obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu Franciszek Gajowniczek.

   Przy kopiowaniu konieczne jest podanie źródła informacji grodnensis.by.