List Pasterski na Adwent 2006 r.

Drukuj
    Umiłowani w Chrystusie Panu Bracia i Siostry!

W dniu dzisiejszym stajemy u progu nowego roku kościelnego. Rozpoczynamy go jak zawsze Adwentem, czyli przygotowywaniem się na uroczystość narodzenia Jezusa Chrystusa. Jest to także, oczekiwanie na Jego powtórne przyjście na końcu świata. Ponieważ nie wiemy kiedy to powtórne przyjście Chrystusa nastąpi, dlatego w dzisiejszej ewangelii wzywa On nas do nieustannego czuwania: „ Uważajcie na siebie, aby wasze serca nie były ociężałe wskutek. ... pijaństwa i trosk doczesnych, żeby ten dzień nie przyszedł na was znienacka. ... czuwajcię więc i módlcie się w każdym czasie, abyście mogli uniknąć tego co ma nastąpić i stanąć przed Synem Człowieczym" (Lk 21,34-36). Podczas specjalnych Mszy Świętych Roratnych, w raz z licznie zgromadzonymi dziećmi, młodzieżą i starszymi, poprzez symbole ciemności i światła, słowo i śpiew będziemy wyrażać tkwiącą głęboko w naszym sercu tęsknotę za Bogiem. Powtarzając często wezwanie  „Przyjdź Panie Jezu", pragniemy szeroko otworzyć drzwi naszych serc i zaprosić czekającego już od dawna Zbawiciela.

Wzywał nas do tego Sługa Boży Jan Paweł II, którego Osobie i nauczaniu poświęcony był cały kończący się 2006 rok. W dniu inauguracji swego pontyfikatu prosił wszystkich ludzi: "Otwórzcie na oścież drzwi Chrystusowi! Otwórzcie drzwi Jego zbawczej władzy, otwórzcie jej granice państw, systemy ekonomiczne i polityczne, szerokie obszary kultury, cywilizacji i rozwoju. Nie lękajcie się!"

Wszyscy potrzebujemy nawrócenia: niewierzący - do wiary, wierzący do świętości oraz do wian' głębokiej i heroicznej. Nie zdołamy tego dokonać bez Chrystusa, jedynego Zbawiciela świata. Nie będzie zmiany na lepsze ani w naszych sercach, ani w życiu społecznym, jeżeli nie otworzymy drzwi Chrystusowi. Powrót do Niego to pokój, nadzieja i głębokie wyzwolenie, a dla wszystkich wezwanie.

Każdą jednak odnowę należy zaczynać od siebie. Ileż to razy w naszej historii udawaliśmy, że nie słyszymy wezwania przychodzącego do nas Zbawiciela. Milczeliśmy, gdy sumienie kazało mówić. Mówiliśmy, gdy kazało milczeć. Przytakiwaliśmy, kiedy należało się sprzeciwić. Rozważmy to dzisiaj w swoim sumieniu i zacznijmy już żyć w całej prawdzie. Ona to jest wartością nadrzędną, należy do najwyższych dóbr ludzkich. To sam Chrystus powiedział o sobie „Ja jestem drogą prawdą i życiem, .. kto idzie za mną nie chodzi w ciemnościach" (J 14, 6).

Dziś dziękujemy Bogu za silną i nieugiętą wiarę naszych praojców, męczenników stalinowskich łagrów, kapłanów i sióstr zakonnych i za wszystkich, którzy umiłowali Prawdę. Tak jak apostołom, zabraniano im głosić Chrystusa, a oni nie ustępowali; prześladowano ich, a oni cieszyli się, że mogli dla Niego cierpieć. Modlili się z ufnością: "Spójrz, Panie, na ich groźby i daj sługom Twoim głosić słowo z całą odwagą" (Dz 4,29). Wypłyńmy, więc dzisiaj na głębię naszej wiary i życia prawdziwie chrześcijańskiego -,,Duc in altum", jak nas zachęcał Sługa Boży Jan Paweł II. Otwórzmy nasze serca na wszelkie dobro. Starajmy się zobaczyć także zło, nawet tam gdzie ono jest ukryte, aby je w sobie wykorzenić.


wszelkie dobro. Starajmy się zobaczyć także zło, nawet tam gdzie ono jest ukryte, aby je w sobie wykorzenić.

Adwent więc to czas refleksji, wejścia w siebie, zastanowienia się nad swoim życiem i przemyślenia wielu problemów. To przede wszystkim czas uświęcenia swojego ducha, głębokiej modlitwy oczyszczenia serca w Sakramencie Pokuty i uporządkowania życia w ten sposób, aby mogło stać się królestwem Chrystusa. Odmówienie Chrystusowi miejsca w sercach naszych, w rodzinach, a nawet społeczności publicznej, zawsze prowadzi do ruiny. Wszelka więc odnowa musi się zaczynać od przyznania się do Boga-Człowieka w naszym życiu osobistym, rodzinnym i społecznym. Próby budowania moralności bez Boga i wbrew Bogu, czynią człowieka bezbronnym wobec własnych słabości i nacisków zła z zewnątrz.

Tak często jednak czujemy się bezradni, żyjąc w niewoli grzesznych przywiązań, alkoholizmu, zmysłowości, czy też nadmiernej troski o rzeczy materialne. Tak łatwo, często błahymi powodami, usprawiedliwiamy naszą nieobecność na niedzielnej Mszy Świętej, codzienną modlitwę, zaniedbania w katechizacji dzieci i młodzieży, nieuczciwość, wulgarność, chciwość, zawiść i wiele innych wad utrudniających nam życie prywatne, rodzinne i społeczne. Tak wiele jest jeszcze egoizmu wokół nas i w nas, który utrudnia lub całkowicie uniemożliwia nam otwarcie się na przychodzącego Chrystusa. Jesteśmy, więc jeszcze nieprzygotowani na działanie Jego łaski, czując się uwięzionymi i zagubionymi w labiryncie spraw tego świata.

Dlatego też, Adwent jest właściwym czasem do uwolnienia się od różnych przywiązań i nałogów, a szczególnie z nałogu alkoholizmu. Proszę, Was, Kochani Diecezjanie, abyście z miłości ku Bogu i Maryi, w duchu wynagrodzenia za grzechy nasze i naszych bliźnich podjęli dobrowolną ofiarę abstynencji od wszystkich napojów alkoholowych. Pragniemy także poprzez tę ofiarę wspierać posługę Ojca Świętego Benedykta XVI i całą Jego pasterską działalność. Całkowita abstynencja od wszelkich napojów alkoholowych obowiązuje nas także z okazji pogrzebu, Mszy Świętych na 30 dzień i pierwszej rocznicy śmierci, Sakramentu Chrztu Świętego, Pierwszej Komunii Świętej, prymicji, odpustu parafialnego i każdej innej uroczystości religijnej. Kapłanów bardzo proszę, aby nieustannie o tym przypominali wiernym.

Rodzice nie mogą zapominać o najważniejszym swoim obowiązku jakim jest przekazanie dzieciom wiary i zasad moralności chrześcijańskiej. Jest to tylko wtedy osiągalne, gdy dziecko widzi modlących się rodziców i dostrzega ich życie sakramentalne. Chodzi tu, bowiem nie tylko o to, aby dziecko poznało zasady swojej wiary, ale aby nimi żyło, kierowało się i umiało wcielać je w życie. Jeśli tego nie zdołamy osiągnąć, trudno się dziwić, że młody człowiek o nie uformowanym sumieniu traci orientację i nie potrafi wybierać pomiędzy dobrem a złem, skoro tylko wyjdzie spod bezpośredniej opieki rodzicielskiej.

Najgłębszą przyczyną zła, jest ateizm. Nie można wyrządzić człowiekowi większej szkody, niż odebrać mu wiarę w Boga. Nie można młodym ludziom uczynić większej krzywdy, niż zamknąć im drogę do poznania Boga i spotkania się z Nim. Usilnie proszę,


więc Rodziców, aby dołożyli wszelkich starań, by ich dzieci korzystały z daru Słowa Bożego na katechizacji aż do zakończenia przez nich nauki w szkole średniej. Aby wzrastały i umacniały się w wierze poprzez uczestnictwo w każdą niedzielę we Mszy Świętej i praktykach spowiedzi pierwszopiątkowej. W Eucharystii bowiem, jak naucza nas Ojciec Święty Benedykt XVI w encyklice Deus Caritas Est: „Miłość Boga przychodzi do nas cieleśnie, aby nadal działać w nas i poprzez nas"(Nr 14). Dzięki temu młodzi ludzie w szczególnie trudnym dla nich okresie dojrzewania nie będą pozbawieni pomocy wychowawczej ze strony Kościoła z winy rodzicielskiego zaniedbania.

Uczyńcie wszystko, aby rodziny Wasze współpracowały z kapłanami i siostrami zakonnymi nad religijnym wychowaniem dzieci i młodzieży. Dziś, potrzeba, aby każdy dom katolicki był szkołą prawdy Chrystusowej. Budźcie sumienia Waszych dzieci, aby naukę o Bogu postawiły na czele wszystkich swoich obowiązków, aby razem z Wami i z kapłanami poczuły się odpowiedzialne za bezcenny skarb wiary. Tak gorąco Was proszę, Rodzice katoliccy, aby w Adwencie rodzina Wasza stała się "Bogiem silna" i była prawdziwie domem Bożym. By w rodzinie Waszej, Jezus Chrystus znalazł swoje naczelne miejsce, aby rodząc się w niej, znalazł należną sobie cześć i miłość.

Droga Młodzieży! Jesteście również odpowiedzialni za swoją wiarę. Obowiązkiem Waszym jest przejąć dziedzictwo wiary świętej naszych przodków i przenieść je w trzecie tysiąclecie. Od Waszej postawy zależy przyszłe oblicze Kościoła na naszych ziemiach. Sami wiecie, że największym głodem współczesnego człowieka jest tęsknota za Bogiem, prawdą i miłością. Pomóżcie, więc swoim rówieśnikom wzmocnić wiarę. Postarajcie się, aby w tym czasie Adwentu, chociaż jednego człowieka przybliżyć do Boga, chociaż jednego kolegę czy koleżankę zachęcić do nauki prawd wiary świętej. Kochani studenci! Cieszę się, że spotykacie Chrystusa i pogłębiacie swoją wiarę w każdy czwartek w naszym diecezjalnym duszpasterstwie akademickim, które aktywnie rozwija się w Grodnie w pobrygidzkim kościele. Odnajdujcie tam Chrystusa. Odnajdujcie sens i drogę Waszego życiowego powołania. Bądźcie apostołami w swoim środowisku. Niech ciągle powiększa się Wasza liczba. Do dzieci zaś zwracam się z gorącą prośbą, aby jesz­cze bardziej pokochały naukę religii i aby jeszcze gorliwiej uczestniczyły w katechizacji i nigdy nie opuszczały niedzielnej Mszy Świętej.

Proszę Was wszystkich, Kochani Diecezjanie, wspólnoty zakonne, kapłanów i kleryków i siostry zakonne, abyście modlili się o nawrócenie grzeszników, a szczególnie tych, którzy żyją bez ślubu kościelnego i za tych, którzy dawno już nie byli do spowiedzi. Módlcie się także o nowe i święte powołania kapłańskie i zakonne. Wielka jest skuteczność adwentowej modlitwy. Jest w niej coś ze wspaniałego daru, jaki możemy bezpośrednio od siebie dać Bogu, gdy czuwając, wychodzimy na spotkanie przychodzącego Jezusa z sercem przepełnionym modlitwą. Ofiarujcie Jemu stosowne umartwienia i ćwiczenia duchowe.

Każdego tak usilnie proszę o odnowę swojego życia duchowego w tym zbawczym czasie Adwentu. Chrystus rozpoczął swoje zbawcze posłannictwo wołaniem: "Nawróćcie się" (Mk 1,15), a kończył, pełnymi mocy słowami: "Weźmijcie Ducha Świętego. Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone" (J 20,22-23). Sakrament spowiedzi jest


fundamentem wszelkiej odnowy, niezawodnym środkiem odrodzenia człowieka. Niech nikt nie wątpi w możliwość otrzymania łaski przebaczenia i poprawy. Nie ma przepaści, z której Stwórca nie mógłby wydobyć swego umiłowanego stworzenia; nie ma tak powikłanych sytuacji, z których nie umiałby nas wyprowadzić. Najbardziej rozpaczliwą i nierozsądną decyzją jest pozostanie w grzechu. Do sakramentu pojednania przystępuje Ojciec Święty, spowiadają się biskupi, kapłani, zakonnicy, spowiadają się ludzie grzeszni i święci. Moc tego sakramentu zapewnia nadzieję, ratunek i postęp duchowy i świętość. Niech się nie boją pełnego miłości i miłosierdzia przychodzącego Chrystusa także ci, którzy całymi latami nie wyznawali swych win, nieraz z powodu zwykłego zaniedbania. Niech podejdą na szczerą rozmowę do kapłana także ci, którzy wskutek życiowych powikłań nie spodziewają się rozgrzeszenia, aby zapytać, jaka jest droga wyjścia z ich trudnej sytuacji, i czy nie ustała już dawno temu zaistniała przeszkoda. Niewiele pozostało czasu do Bożego Narodzenia. Dlatego, tak gorąco zapraszam Was do spotkania z Chrystusem w spowiedzi i Komunii świętej. Uczestniczcie również w rekolekcjach adwentowych.

Otwórzmy więc wszyscy drzwi przychodzącemu Chrystusowi! Tę troskę powierzamy z największą ufnością Matce Bożej Miłosierdzia. Ona wszystko może u Syna uprosić. Módlmy się o dobrą spowiedź, o prawdziwe odrodzenie religijne i moralne dla wszystkich. Tej modlitwie poświęcamy cały Adwent, błagając przez przyczynę Maryi, Ucieczki Grzeszników, o łaskę nawrócenia dla naszych najbliższych i dla wszystkich, którzy zagubili drogę do Boga. Módlcie się także za kapłanów, siostry zakonne, za rodziców katolickich, za dzieci i młodzież, aby wszyscy godnie wypełnili swój obowiązek przyjmowania i wyznawania prawd wiary świętej. Niech w domach Waszych, od pierwszego dnia Adwentu, przyjmie się wieczorny zwyczaj odmawiania choćby jednego dziesiątka różańca. Wszystkie soboty niech będą poświęcone czci Matki Bożej i modlitwie za Kościół święty i o świętość naszych rodzin. Otwórzcie drzwi Chrystusowi! Otwórzcie Mu drzwi do waszych serc, a wtedy będzie mógł również wejść do domów rodzinnych, do zakładów pracy, do całego życia społecznego!

Łączę się także z Wami w codziennej modlitwie. Kapłanom, na wielki trud pojednania ludzi z Bogiem, i Warn wszystkim, na odnowę życia z serca błogosławię


Alexander Kaszkiewicz

Biskup Grodzieński

Grodno, 23.11.2006 r.

Nr 1466/B/06


 

Proszę przewielebnych Księży o odczytanie powyższego listu w I Niedzielę Adwentu, 3 grudnia br. w czasie każdej Mszy św. w ramach kazania.

   Przy kopiowaniu konieczne jest podanie źródła informacji grodnensis.by.