List Pasterski Konferencji Katolickich Biskupów Białorusi na VIII Krajowy Dzień „Caritas”

Drukuj
„Prośba Jezusa do Samarytanki „Daj mnie pić” (J 4, 7), jaką słyszymy w liturgii trzeciej niedzieli, wyraża pragnienie każdego człowieka – pragnienie Boga i chce obudzić w naszym sercu pragnienie daru źródła, wody, jaka ciecze do życia wiecznego (w. 14):: to jest dar Ducha Świętego, jaki robi chrześcijan prawdziwymi wyznawcami, którzy będą kłaniać się Ojcu w Duchu i prawdzie”
Papież Benedykt XVI, Orędzie na Wielki Post 2011 r.

Umiłowani w Chrystusie Siostry i Bracia.
Słowami Ojca Świętego Benedykta XVI rozpoczynamy nasz list do wiernych Kościoła na Białorusi z okazji Krajowego Dnia „Caritas”. Ojciec Święty w swoim posłaniu zwraca szczególna uwagę na dialog, jaki zachodzi między Panem Jezusem a Samarytanką, o którym przeczytaliśmy w Ewangelii św. Jana. „Daj mnie pić” - prosi Jezus Samarytankę. Cóż w tym dziwnego, że człowiek spragniony prosi o kubek wody? Kiedy pielgrzymujemy do naszych sanktuariów latem, kiedy dokucza nam upał, naturalnym wydają się gesty ludzi podających nam wodę czy też inny chłodny napój. Ażeby jednak zrozumieć tę scenę z Ewangelii, potrzeba, byśmy poznali relacje, jakie były wówczas między Żydami a Samarytanami. Nie były to relacje przyjacielskie, ale takie, w których prośba o kubek wody brzmiała przynajmniej zaskakująco. Nie do pomyślenia było, by Żyd poprosił Samarytanina o jakąkolwiek pomoc. „Żydzi bowiem nie utrzymują stosunków z Samarytanami” (J 4, 9). Dlaczego?
W 722 roku nieprzyjaciele zdobyli Samarię, uprowadzając część Żydów do niewoli. Wówczas zaczęły się wiązać małżeństwa mieszane. To wywołało pogardę Żydów mieszkających w Judei, ponieważ Żydzi mieli nakazane nie łączyć się z innymi narodami. Istnieją też inne przyczyny nienawiści miedzy tymi dwoma narodami. W 6 i 9 roku po narodzeniu Chrystusa Samarytanie rozrzucili kości na obszarze świątyni, uważanym przez Żydów za święty, w ten sposób obrażając ich. Samarytanie dokonali zmian w Torze (Pięcioksięgu) polegających na zmianie miejsca kultu z Jerozolimy na górę Garizim. Te wszystkie wydarzenia wywołały nienawiść Żydów do Samarytan. Stąd też wielkie zaskoczenie Samarytanki: „Jakżeż Ty, będąc Żydem, prosisz mnie, Samarytankę, bym Ci dała się napić?” (J 4, 9). Jednak, jak widzimy, słowa te stały się powodem do dalszego dialogu między Samarytanką a Jezusem. Niemożliwe stało się teraz możliwe. Mało tego, dialog ten stał się powodem nie tylko do przezwyciężenia niechęci wypływającej z relacji między tymi narodami, ale przede wszystkim początkiem głębokiej wiary Samarytanki w Jezusa jako tego, który może dać „wody żywej, która stanie się źródłem wody wytryskującej ku życiu wiecznemu” (J 4, 14). Jak wiemy, Samarytanie również oczekiwali Mesjasza, Chrystusa, który miał im objawić wszystko. Kobieta, kiedy tylko usłyszała, kim jest Ten, który przed nią stoi, że to właśnie Jezus, pobiegła do wioski, by oznajmić wszystkim, kogo spotkała. Stała się prawdziwym wyznawcą, który w ten sposób oddaje cześć Bogu w Duchu i prawdzie. To właśnie Słowa Chrystusa stały się dla niej źródłem wody, której napicie się powoduje pragnienie Boga. Stała się ona prawdziwym apostołem i głosicielem Zbawiciela świata: „wierzymy już nie dzięki twemu opowiadaniu, na własne bowiem uszy usłyszeliśmy i jesteśmy przekonani, że On prawdziwie jest Zbawicielem świata” (J 4, 42).
Dziś, kiedy wpatrujemy się w dialog Chrystusa z Samarytanką, dialog, jaki stał się początkiem wielkiej wiary Samarytanki, dialog, jaki otworzył ją na podanie kubka wody spragnionemu człowiekowi, kolejny raz przeżywamy niedzielę „Caritasu” – instytucji kościelnej zajmującej się dobroczynnością. Wspomnienie ewangelicznego łamania podziałów i barier dokonuje się dziś jeszcze z większą mocą w kontekście dwudziestej piątej rocznicy wybuchu w Czarnobylu na Ukrainie. Wtedy, 26 kwietnia 1986 roku, po północy wybuchł czwarty reaktor elektrowni atomowej, powodując straszny wybuch jądrowy.
Ale, siostry i bracia, tragedia ta, która dotknęła znaczną część Europy, a nasz kraj szczególnie, wywołała również nieco inną eksplozję, mianowicie wybuch ludzkiej dobroci tych, którzy nie byli obojętni na ludzki ból i cierpienie. Rządy wielu krajów oferowały swoją pomoc w zmniejszeniu skutków wybuchu. Setki organizacji rządowych i pozarządowych organizowało pomoc tym, którzy nie mogli na nią od nikogo liczyć. Wśród tych organizacji był również "Caritas”, który organizował i nadal organizuje doraźną i pośrednią pomoc dla tych, którzy pospiesznie byli wysiedlani ze swoich mieszkań i domów. "Caritas" wtedy wspierał ich środkami materialnymi, odzieżą, żywnością, finansowaniem leczenia oraz wypoczynku. Do dziś dzięki kościelnej organizacji "Caritas" dzieci rodzin poszkodowanych i ucierpiałych w wybuchu i wskutek tragedii, również i nasze dzieci, wyjeżdżają na odpoczynek do ośrodków „Caritas” na Białorusi i innych krajów. Pomoc organizacji nie byłaby możliwa, gdyby nie otwarte serce poszczególnych osób i rodzin na innych ludzi. To dzięki Waszej dobroci "Caritas" może docierać i pomagać tym najbardziej potrzebującym, tym, którzy jak Pan Jezus w Ewangelii proszą: "Daj mi pić".
Pomaga nam w tym wszystkim pragnienie Boga, jakie budzi w naszym sercu wiara. "Nasze zagłębienie w śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa przez sakrament chrztu każdego dnia pobudza nas do wyzwolenia swojego serca od ciężaru materialnych rzeczy, od egoistycznego kontaktu z rzeczami ziemnymi, które pustoszą nas i przeszkadzają nam być wolnymi i otwartymi na Boga i bliźniego" - mówi do nas w posłaniu na Wielki Post Papież Benedykt XVI. Jednocześnie nasze zagłębienie w śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa wyzwala w nas, chrześcijanach, wielką energię dobroci pozwalającą nie tylko pamiętać o drugim człowieku, ale również odziać go, nakarmić, napoić czy też odwiedzić. Gest podzielenia sie z innymi, bardziej potrzebującymi, uwalnia nas od ciężaru materialnych rzeczy. Zauważenie potrzeb innych pozwala człowiekowi być wolnym i otwartym na Boga i bliźniego.
„Daj mi pić” - rzekł Jezus do Samarytanki w Ewangelii. Wtedy, w 1986 roku, było przynajmniej 350 tysięcy ludzi, którzy zmuszeni do opuszczenia swoich domów, wyjechali z Czarnobyla, słowami bądź gestami zwracając się do całego świata jak Pan Jezus: „Daj mi pić”. Wiele tysięcy, a pewnie, i milionów ludzi na całym świecie odpowiedziało na tę prośbę, widząc w pokrzywdzonych Jezusa. Dziś jednak, po dwudziestu pięciu latach, zbyt mało pamiętamy o tamtych wydarzeniach. Dziś, po dwudziestu pięciu latach, zbyt rzadko myślimy o wdzięczności wobec tych, którzy pomagali poszkodowanym w wybuchu. Kto wie, może również wielu z nas doznało pomocy od ludzi dobrej woli. Nie wolno nam zapomnieć, a zwłaszcza nie może zapomnieć nowe pokolenie o tych wydarzeniach sprzed dwudziestu pięciu lat; nie wolno zapomnieć o tych ludziach, którzy wtedy otworzyli swoje serca, niosąc materialną i moralną pomoc poszkodowanym. Dziś wielu z nich, będąc już w wieku starczym, sami potrzebują pomocy. I to jest nasz obowiązek, by nie zapomnieć o nich, by pamiętać, że kiedyś oni nam pomagali, a dziś jest czas na naszą wdzięczność.
Nie jesteśmy w stanie sami dotrzeć do tych, którzy najbardziej potrzebują naszej pomocy. Stąd też różne organizacje, które umożliwiają nam właściwie skierować nasze serca i dobroć materialną. Obchodzimy dziś, w III niedzielę Wielkiego Postu, Krajowy Dzień „Caritas”. Pamiętajmy zatem o tych wszystkich, którzy poprzez tę dobroczynną organizację Kościoła Katolickiego pomagali tym wszystkim, którzy tego potrzebowali. "Caritas" nadal wspomaga najbardziej potrzebujących. Bądźmy więc nie tylko wdzięczni za pomoc, której doświadczyliśmy, ale również hojni w nasze ofiary. Jest wielu, którzy czekają dziś na naszą pomoc. Jest wielu, którzy organizując pomoc wtedy, po roku 1986, dla ofiar Czarnobyla, dziś potrzebują naszej dobrej ręki. Trzeba im ją podać. "Daj mi pić" - rzekł Jezus do Samarytanki. Niech ta prośba spragnionego Jezusa będzie zachętą również dla nas do otwartości naszego serca na potrzeby biednych. To właśnie ona, owa otwartość pomaga nam być "wolnymi i otwartymi na Boga i bliźniego".
Wszystkim, dla których losy człowieka będącego w biedzie nie są obojętne, z serca błogosławimy
Katoliccy Biskupi Bialorusi